Zobacz ostatnie wpisy:
Zmysłowa Glass Candy i spółka

Nie dalej jak wczoraj, dzięki naukom znakomitej znajomej, zdobyłem ziarnko wiedzy na temat zależności szminki do ust a siłą zmysłowości kobiety. A więc puchu marny, podobno im bardziej ściętą szminką się malujesz, tym bardziej zmysłowa jesteś. Piękna teoria, dzielę się za free chłopaki, ku przestrodze, może nie skusi nas w przyszłości krótka spódnica gdy szminka słabo ścięta… ; ) Zbliżający się (biada nam) 8my dzień marca na wysokich obcasach, wprawia mnie w lekko melancholijny nastrój, postanowiłem więc, że dziś będzie sexy. A, że skatowany zostałem niedawno przez Dol mocno powabną i kobiecą płytą, dziś seks ścieknie po mikrofonie. Zapraszam w muzyczną podróż w rytmach nu italo disco, w dalsze poszukiwania definicji kobiecej zmysłowości.

—————

Zacznę od boskiej Idy No (dla Panów – zdjęcie). Jej głos to kwintesencja kobiecości. Nienachalny, aksamitnie pociągający. Jej sposób śpiewania jest jak ten koci łuk wygietych bioder chętnej, kusząco rozłożonej na dywanie w zeberkę, panny. Ni to szept, ni to jęk, w blasku purpurowych lamp. Kobieto, chcesz być sexy? Wyglądaj tak, jak brzmi ta lasia.

W duecie z producentem, Johnnym Jewelem, tworzy formację GLASS CANDY, wydającą w wytwórni Italians Do It Better. Dolii przytargała niedawno, nie wiem skąd, znakomitą ich płytę “Beat Box”. Z naładowanym do pełna, samochodowym cd playerem, podróżowała rozśpiewana w jej rytmie po południowej Polsce, grając w ekstazie w cudowne unikanie wypadków. Teraz boję się tam dotknąć gałki zmiany biegów ; ) A poważnie - posłuchajcie sami.Warto zapoznać się z całą płytą (9.99$ w mp3 na amazonie albo za piwo u mnie na mailu). Komentarz Dolii: Kiedy usłyszałam jej głos po raz pierwszy – od razu pomyślałam chciałabym wyglądać tak jak brzmi głos tej lasi…

Trzeba Wam też wiedzieć, że parner Idy, Johnny Jewel przewija się w wielu jeszcze projektach w obrębie wytwórni. Jednym z ciekawszych, na który zdecydowanie warto zwrócić uwagę jest projekt DESIRE, gdzie przed mikrofonem pojawia się kolejna gładkobrzmiąca, niebrzydka Megan Louise. A to, absolutnie rewelacyjna próbka z youtube, utwór “Don’t Call” z jakże wymownymi słowami refrenu

I know/i know
We Both Say the Same Things
I don’t Care
I don’t Care About Winning
So Just Call/Just Call
Even to Talk about Nothing
So Many Times i Waited For Y/O/U

Dla edukacji w sprawach damsko-męskich zachęcam do głębszej eksploracji DESIRE, np. na myspace.

Wracając do samej wytwórni, kopiąc jej żyzną glebę nowej fali italo disco, w poszukiwaniu więcej więcej więcej Glass Candy, trafiłem na płytę “After Dark” (amazon link). Nie będę się mocno nad nią rozwodził, szczególnie, że kompilacja ta to troche posępniejsze brzmienie wytwórni. (szerzej poczytać o płycie można na pitchforkmedia). Co natomiast jest warte odnotowania to kolejny seksownie-leniwie-nucący, ciekawy żeński wokal we współpracy z jestem-wszędzie Johnnym Jewelem. CHROMATICS. Na płycie ‘After Dark’ znajdziemy ich znakomity utwór “In the City” ale mnie lasia urzekła coverem Kate Bush, “Running Up That Hill”. Bardzo zmysłowy. Zaryzykuję stwierdzenie, że jest ciekawszy niż oryginał.

To tylko zajawki, po resztę sięgnijcie sami jeśli wola, myślę że warto. A my, tak oto bogaci w wiedzę, możemy śmiało naturalnie selekcjonować nowopoznane osóbki płci przeciwnej pytaniami o kształt szminek i listę utwórów w mp3playerze. Niech zbliżający się, nudny zazwyczaj Dzień Kobiet, ożywią nam historie w stylu “Ciao jestem Sandra, spójrz to moja szminka, puszczę Ci jeden kawałek, potem postawisz mi drinka”. Czego wszystkim życzę.

PS. Post dedykowany Marcie P. w podziękowaniu za inspirację.

Podziel się postem:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

  • stefdeath

    Art podeślij coś z tej muzy to na maila za to “piwo”, które postawie jak zawitam w krk bądź wy u nas na marty parapecie;)
    P.S. mój pies to dopiero miał szminke – spodobałaby ci sie :) ))))))))))

  • poranny_prowokator

    hahaha.. brawo!! ;-)
    grunt to jak trafnie coś skojarzyć i subtelnie to przekazać :D

  • Art

    OK stef wisisz mi piwo. Lubię takie długi ; ]

  • http://tourdelans.pl/index.php/2011/11/i-dont-carry-a-gun-i-drive/ I don’t carry a gun… I drive. | Tourdelans

    [...] aktorskiej, przez ciche ujęcia nocne po niesamowitą muzykę (o dokonaniach Johny’ego Jewela pisaliśmy wieki temu) się nam w tym filmie spodobało. Jeden jedyny element, który poróżnił nas nieco, to krój [...]

blog comments powered by Disqus