Zobacz ostatnie wpisy:
inki pinki

Jak pamiętacie (lub nie) pisałem sto lat temu o miłości Dolii do przypinek. Podzieliła się wtedy z nami garścią linków m.in. polecając odwiedzić inkipinki.pl Ku naszej radości marka inkipinki ma się dobrze i uraczyła nas ostatnio nowymi, bajecznie pieknymi, wzorami przypinek. Zafascynowani tymi małymi dziełami sztuki postanowiliśmy zadać kilka pytań ich twórcom. Zapraszamy.

Rozmawiamy z Basią Kozłowską z inkipinki:

TDL: Dwa słowa o sobie słowem wstępu?

inkipinki: Robimy przypinki.

TDL: Dlaczego przypinki?

ip: Po prostu lubimy je nosić.

TDL: Wasze przypinki przyciągają wzrok niezwykle bajecznymi ilustracjami, kto stoi za ich kreacją? Współpracujecie z zewnętrznymi ilustratorami, macie zespół własnych?

ip: Jesteśmy parą grafików, projekty na przypinki są naszego autorstwa. Choć nie wykluczamy, że w przyszłości zaprosimy do współpracy lub kolaboracji innych. Na co dzień zajmujemy się bardziej komercyjnymi zleceniami, projektowanie przypinek to czysta przyjemność, ogranicza nas tylko okrągła forma, a motyw może być dowolny, to daje naprawdę duże możliwości.

TDL: Na stronie natykamy się na przypinki przejrzyście pogrupowane w ciekawe zestawy tematyczne (komplety). Skąd bierzecie inspiracje na tematy ilustracji? Możecie przybliżyć nam nieco proces powstawania takiego kompletu? Tzn. planujecie je wcześniej – np. na podstawie obserwacji trendów, czy dajecie zupełnie wolną rękę ilustratorom?

ip: Jest nas dwójka – Basia i Michał. Każde z nas ma swoja stylistykę. Wśród naszych przypinek są te bardziej słodkie i bajkowe, ale też i te geometryczne, często inspirowane naturą. Czasem komplet powstaje w oparciu o jakiś temat przewodni np. święta, a czasem na podstawie już zaprojektowanej przypinki np. lis polarny. Do kompletów projektujemy specjalne, dedykowane opakowania nawiązujące grafiką do przypinek. Pomysły na ogół przychodzą same, z tego co lubimy, co w danym momencie nas zainteresuje. Ale też zdarza się, że czasem ktoś nas o coś konkretnego poprosi: Czy możecie zaprojektować świnkę? I powstaje przypinka świnka : ). Można też u nas zamówić przypinki ze swoim projektem.

TDL: Chylimy czoła przed bardzo przyjemnym dla oka projektem strony – możecie zdradzić kto jest autorem jej projektu?

ip: My : ) , jak wspomnieliśmy jesteśmy grafikami i projektujemy też strony internetowe. Niedawno założyliśmy własne studio FlyingCat.

TDL: Jakie plany na 2012? Czym inkipinki nas jeszcze zaskoczą?

ip: Mamy zamiar cały czas projektować nowe wzory. A w przyszłości inkipinki będzie chciało poszerzyć ofertę o torby oraz ubrania, również dziecięce i oczywiści opatrzone naszymi grafikami.

TDL: Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia w rozwoju biznesu!

ip: Dziękujemy.

Inkipinki to nie tylko talent dwójki świetnych ilustratorów ale też jakość [wydruk na papierze foto, zabezpieczany folią Mylar® + solidny, stalowy, komponent] Mój faworyt to Tygrys, który niesie mi skojarzenia z czasami młodości i serialem „Tygrysia Maska” na Polonii1 ; ) Dolii zachwyca się pięknym wzorem floralis naturalis w iście skandynawskiej kolorystyce. Polecamy. Tymczasem pooglądajcie sami:

UWAGA KONKURS

Dzieki uprzejmości Basi mamy dla Was niespodziankę, dwa komplety przypinek „zimowy duet” z czadowym bałwankiem w roli głównej:

Możecie w prosty sposób wejść w jego posiadanie.
Wystarczy, że przekleicie zdanie:

„Ciekawy wywiad z inkipinki na tourdelans.pl: http://bit.ly/Atvs33 gram o zimowy komplet z bałwankiem.”

w dowolnej sieci społecznościowej (Facebook, Twitter, Google+, you name it) a link do takiego wpisu odeślecie mi na maila (artur.olszyna@gmail.com), spośród maili rozlosujemy komplety. Proste. Gramy do końca tygodnia (koniec tygodnia to niedziela, jakby ktoś pytał ; ) )

Konkurs roztrzygnięty: komplety z bałwankami wędrują do Ireny Kuczary i Marzeny Janiszewskiej. Gratulujemy.

Wszystkim uczestnikom dziękujemy za wspólną zabawę : )

Podziel się postem:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

blog comments powered by Disqus